Mariusz Stoppel website
Witam na mojej stronie
10.01. AD 2012
Nie lubię podsumowań. Kojarzą mi się z idiotycznymi hucpami sms-owymi, by kogoś wybrać lub czegoś pozbawić. By były zwierzęta równe i równiejsze.
Ośmielam się więc zaproponować tekst wieńczący-słowa kończące, ale nie zamykające mojego tomiku z 2011 roku "Zapach kobiet(y)".

                                  
                                                       CZYTAJ!!!

              Połączenie nut z cierpliwym, nade wszystko, papierem. Oto multimedium:

 


Zaproszenie

9.02.2012 r. w Kawiarni Literackiej przy DK MODRACZEK na bydgoskich Wyżynach będę prezentował ubiegłoroczny tomik wierszy. Spotkanie poprowadzi
p. Barbara Wiesława Jendrzejewska. Początek o godz. 18.00
Zapraszam serdecznie!

5.02.2012
Czekając na spotkanie w MODRACZKU, słucham akordów Pete'a Trewavasa i Erica Blackwwoda. Oto one!!!
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Tekst miesiąca

Mocny

Do Marka Kazimierza Siwca list
(na motywach „Żyłki”)

zmobilizowałeś mnie
nie przypuszczałem do dziś
że się odważę
jak wierszokleta do poety
w półsłowach
napisać

pamiętam mało poetyckie godziny-
jak nazywałeś zajęcia filozoficzno-poranne
nie zapomniałem dlaczego logika
porządkuje Ci świat
ani dlaczego nie lubisz zbyt nobliwych miejsc

wybacz

 nie przepłuczemy tej nocy gardła
nie pozwoli na to Plotyn
żyłki drążące greckie skały
ani cienie chłopców grających w hokeja
w grudniu’81

 może ani nie żyją
tak jak Twoja matka i Mój ojciec
możemy jednak poczuć wolność komputerowy zapisywacz tekstu
szumnie nazwany WORD
przyjmie nasze wzloty i upadki

 pozwoli nawet zapisać słowa
Bocian i Fikoł
wielką literą

pozwoli w chwilach tej nocy samotnej
poszukać towarzystwa kobiet
różnych
ze snów, marzeń i świata umarłych
oraz tych zapamiętanych kiedy wędrowaliśmy
ulicami Londynu

 ja też tam byłem

 i choć nie bywałem
bojownikiem
o wolność
tak jak ty
a raczej koneserem dźwięków
Steve’a Rothery’ego

chciałbym jak Ty dojść do źródła

 cieszę się, że idziemy tam
razem i osobno
spłątani żyłką wspomnień
mojego i twojego
zgrzytu rzeczywistości

(podpisuję Twoim zwyczajem-
16.11.2011, g.23.53)
… i przepraszam, że wszystko
to w nieładzie



 Liczniki na stonę

 

POLECAM :